FC Barcelona stoi przed wyzwaniem gruntownej przebudowy składu pod kierunkiem Hansiego Flicka. Wymaga to jednak najpierw zwolnienia miejsca w budżecie i szatni. Jednym z pierwszych kroków jest decyzja o odejściu Roony'ego Bardghjiego, który nie znalazł uznania w oczach trenera.
Katalończycy planują wydać dużo na wzmocnienia, ale muszą to zrównoważyć sprzedażami. Flick już określił, że niektórych zawodników nie widzi w przyszłym projekcie zespołu.
Największą niespodzianką jest decyzja dotycząca bramkarzy. Marc-Andre ter Stegen i Inaki Pena mają opuścić Spotify Camp Nou. To decyzja o dużym ciężarze, która zmusi Barcelonę do nowych ruchów na teatralnym rynku transferowym.
Środek pola również może zostać przewietrzony. Marc Casado jest wskazywany jako możliwy do sprzedaży, niezadowolony z obecnej pozycji w drużynie. Sytuacja ta wpisuje się w strategię Barcelony przed letnimi zakupami.
Najwięcej wątpliwości wzbudza sprawa Bardghjiego. Szwedzki skrzydłowy dopiero co dołączył do zespołu, a już może go opuścić, szukając większej liczby minut na boisku. Flick pozwolił mu odejść, gdyż nie widzi go w podstawowym składzie.
Bardghji chciałby zostać w Barcelonie, ale rozważa wypożyczenie, wierząc, że pozwoli mu to na zebranie cennych doświadczeń. Klub jest otwarty na jego odejście w ramach transferu lub wypożyczenia.
Źródło: Sport