Dušan Vlahović, obecnie wolny agent po rozstaniu z Juventusem, stoi przed kluczowym wyborem w swojej karierze. Mimo atrakcyjnej oferty od Beşiktaşu, wartej 10 milionów euro rocznie z 5-milionową premią za podpis, serbski napastnik wstrzymuje się z decyzją, licząc na ruch ze strony największych klubów Europy.
Według doniesień La Gazzetta dello Sport, Vlahović odwiedził już Stambuł, rozważając szczegóły umowy z Beşiktaşem, jednak postanowił poczekać. Na jego radarze znajdują się potencjalne zainteresowanie ze strony Barcelony, Bayernu Monachium oraz Atletico Madryt. W grze jest także ewentualny powrót do Juventusu, mimo że zawodnik niedawno opuścił włoski klub.
Włoski dziennik podkreśla, że największym wyzwaniem mogą okazać się wymagania finansowe piłkarza. Wysokie oczekiwania dotyczące kontraktu mogą odstraszyć nawet największe kluby. To właśnie kwestia finansowa może okazać się decydująca w kontekście przyszłości Vlahovicia, który musi zdecydować, czy poczeka na ofertę z topowego klubu, czy wróci do negocjacji z Beşiktaşem.
Źródło: La Gazzetta dello Sport