Niemcy pożegnali się z Mistrzostwami Świata po remisie 1:1 z Paragwajem i przegranej w rzutach karnych. Kluczowy moment meczu miał miejsce w dogrywce, kiedy to nieuznany przez VAR gol Jonathana Taha wzbudził kontrowersje.
VAR zdecydował, że Waldemar Anton sfaulował bramkarza Paragwaju, Orlando Gilla, podczas akcji bramkowej. Decyzja ta wywołała burzliwe dyskusje na temat zasadności interpretacji kontaktów w polu bramkowym, zwłaszcza że w innych przypadkach wyroki bywają odmienne.
Jurgen Klopp odniósł się do tej sytuacji, wskazując na niespójność w traktowaniu podobnych sytuacji na boisku. Jako przykład podał Arsenal, który skutecznie wykorzystuje stałe fragmenty – twierdząc, że 60% bramek zdobywa po rzutach rożnych.
„Jeśli taka bramka jest nielegalna, to Arsenal nie będzie mistrzem Anglii” – zauważył Klopp, podkreślając, jak destrukcyjnie taka decyzja wpływa na drużynę, gdy piłka już wpada do siatki.
Wypowiedzi Kloppa wskazują na potrzebę jednolitych standardów VAR, zwłaszcza w kontekście kluczowych rozstrzygnięć w turniejach międzynarodowych.
Źródło: CaughtOffside