Rio Ferdinand zdecydowanie zdementował przypisywane mu wypowiedzi dotyczące Thomasa Parteya. Były obrońca nie chce, by fałszywe cytaty wpływały na jego reputację.
Przed meczem Anglia – Ghana, zakończonym bezbramkowym remisem, Djed Spence nie podał ręki Parteyowi, co zostało zinterpretowane jako oznaka napięcia pomiędzy zawodnikami. Kamery uchwyciły te emocje, a napięta sytuacja wywołała spekulacje.
Ferdinand zareagował, gdy fałszywe cytaty zaczęły krążyć w sieci. Podkreślił na platformie X, że nie wypowiadał się na temat sytuacji Parteya, ani tym bardziej o zachowaniu Spence’a.
Thomas Partey stoi w obliczu poważnych oskarżeń, obejmujących pięć przypadków gwałtu i jedną napaść seksualną z lat 2021–2022. Zawodnik nie przyznał się do winy i nadal czeka na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie.
Cała sytuacja ma wpływ na codzienne życie sportowe Parteya, który grał dla Arsenalu do 2025 roku, a obecnie jest piłkarzem Villarreal.
Selekcjoner Ghany, Carlos Queiroz, komentując sytuację, użył metafory, sugerując, że prawda na pewno wyjdzie na jaw w swoim czasie.
Źródło: Caught Offside