Paris Saint-Germain zaskoczyło piłkarski świat, ustalając cenę za Bradley'a Barcolę na 150 milionów euro. Dla Liverpoolu i Arsenalu oznacza to poważny dylemat: jak sfinansować tak gigantyczny transfer.
Według raportów L'Equipe, taka suma ma zniechęcić potencjalnych kupców i podkreślić, że PSG nie planuje sprzedaży zawodnika na standardowych warunkach. Paryżanie są skłonni rozważyć jedynie "ogromną ofertę", co oznacza, że zainteresowanie angielskich klubów może nie wystarczyć bez gotowości do wydania fortuny.
Liverpool widzi w Barcoli potencjalnego następcę Mohameda Salaha, co dodatkowo komplikuje ich sytuację. Arsenal również śledzi rozwój zawodnika, widząc w nim idealne dopełnienie swojego stylu gry.
Jednak sytuacja może się zmienić, jeśli PSG zdoła zakontraktować Yan Diomandé z RB Lipsk za ponad 100 milionów euro. Taki ruch mógłby otworzyć drzwi do negocjacji, ale nawet wtedy cena wyjściowa Barcoli pozostaje niezmienna: 150 mln euro.
Źródło: L'Equipe