Erling Haaland może nie zagrać w nadchodzącym meczu Norwegii z Francją, mimo że drużyna już zapewniła sobie awans do fazy pucharowej. Strategiczne podejście selekcjonera wskazuje na możliwość oszczędzenia kluczowego napastnika przed kolejnymi wyzwaniami.
Z informacji „L'Équipe” wynika, że Norwegia rozważa zachowanie sił swoich liderów, co od razu stawia Francję w korzystniejszej sytuacji. Mimo osłabienia, Norwegowie nie muszą walczyć o wynik – awans dał im komfort zarządzania minutami na boisku.
Samo nastawienie Haalanda do meczu z Francją pozostaje sceptyczne, co również może wpływać na decyzje personalne. Francuska gazeta zaznacza, że napastnik nie wierzy w możliwość pokonania „Trójkolorowych”.
Nawet bez Haalanda, Norwegia dysponuje silnym składem. Na boisko mogą wyjść między innymi Martin Odegaard, Kristoffer Ajer i Orjan Nyland. Finalna decyzja o składzie pokaże, czy Norwegowie wolą skupić się na fazie pucharowej niż na wyniku ostatniego meczu grupowego.
Źródło: L'Équipe