Morgan Rogers, zawodnik Aston Villi, odniósł się do licznych spekulacji transferowych, które pojawiły się podczas Mistrzostw Świata 2026. Rogers zaznaczył, że choć nie unika ich całkowicie, większość z nich traktuje jako "hałas", którego nie chce pozwolić, by zdominował jego codzienność na turnieju.
W sezonie 2025/26 Rogers imponował formą, zdobywając 14 goli i zapisując 12 asyst. Jego świetne występy pomogły Aston Villi zdobyć trofeum Ligi Europy, a zakończenie Premier League na czwartym miejscu tylko zwiększyło zainteresowanie jego osobą na rynku transferowym. Nic dziwnego, że łączy się go z klubami takimi jak Arsenal i Manchester United.
Rogers przyznaje, że rosnące doświadczenie pomaga mu odróżnić istotne informacje od tych mniej wartościowych. Zawodnik zauważa, że okres transferowy potrafi przykryć sportową rzeczywistość, i dodał, że obecnie potrafi lepiej radzić sobie z szumem medialnym: "95% z tego to po prostu hałas".
Mistrzostwa Świata 2026 to dla niego nie tylko czas reprezentowania Anglii, ale także możliwość pokazania się na międzynarodowej scenie, co może być kluczowe dla jego przyszłości transferowej po turnieju. Każdy występ jest dla niego walką o minuty na boisku, co przekłada się na stałą rywalizację o miejsce w podstawowym składzie.
"Słyszysz to, oczywiście. Nie możesz pomóc, nie słysząc tego. Wiesz, że to tam jest, ale musisz to wykorzystać w pozytywny sposób" – wyznał Rogers, wskazując na konstruktywne podejście do medialnych spekulacji.
Źródło: CaughtOffside