Kylian Mbappé jasno zadeklarował, że nie widzi siebie w roli polityka po zakończeniu kariery piłkarskiej. Kapitan reprezentacji Francji wyraził chęć, aby przed kolejnym mundialem uwaga skupiła się na jego występach, a nie na spekulacjach politycznych.
W rozmowie z „Le Parisien” Mbappé ironicznie podkreślił, że nie ma zamiaru kandydować na prezydenta w przyszłości. „Nie martwcie się! Nie chcę być prezydentem, wiele osób o tym mówi, ale to nie jest w moich planach. I tak jestem wystarczająco nienawidzony” – stwierdził 24-latek, wyjaśniając swoje stanowisko.
Mbappé wielokrotnie wcześniej zabierał głos w sprawach społecznych i politycznych. Jego publiczny apel przed Euro 2024 przeciwko skrajnej prawicy wywołał niemałą burzę, podkreślając jego wpływ poza boiskiem.
Niemniej jednak, młody napastnik nie wyklucza działań poza piłką. W wywiadzie dla „Vanity Fair” Mbappé mówił o swoich planach na przyszłość, w tym o rozwijającym się zapleczu biznesowym. „Mam wiele możliwości na życie po karierze. Jeśli chcę być biznesmenem, będę nim. Jeśli chcę mieć większe aspiracje, będę miał większe aspiracje” – podkreślił.
Teraz Mbappé koncentruje się na przygotowaniach do Mistrzostw Świata, gdzie po raz pierwszy wystąpi jako kapitan drużyny narodowej, będąc w szczytowej formie swojej kariery.
Źródło: Le Parisien