Manchester City zdecydowanie reaguje na słowa Enrique Riquelme, kandydata na prezydenta Realu Madryt, dotyczące rzekomego transferu Erlinga Haalanda do hiszpańskiego klubu. City wydało oświadczenie, w którym zagroziło podjęciem kroków prawnych w związku z wykorzystaniem wizerunku zawodnika.
Wszystko zaczęło się od publicznej prezentacji koszulki Haalanda z numerem 9 przez Riquelme w programie telewizyjnym. Manchester City uznało te działania za nieprawdziwe oraz szkodzące wizerunkowi norweskiego napastnika.
Manchester City stanowczo zaprzeczyło, jakoby istniała klauzula wykupu w kontrakcie Haalanda, która umożliwiłaby jego transfer do Realu Madryt. Klub podkreślił, że piłkarz ma wiążący kontrakt ważny do 2034 roku i jest kluczowym zawodnikiem zespołu.
Riquelme stwierdził, że Haaland chce dołączyć do Realu i obiecał nawet pokryć koszty członkostwa, jeśli nie dotrzyma słowa. Odpowiedź City jest jasna: podważa narrację tworzona przez Riquelme i rozważa działania prawne.
Reakcja norweskiego piłkarza oraz jego rodziny na tę sytuację pozostaje nierozwikłana, ale stanowisko City wydaje się jasne: klub zaprzecza doniesieniom i nie wyklucza dalszych kroków prawnych.
Źródło: Manchester City