Górnik Zabrze zdołał odwrócić losy spotkania i zwyciężyć Śląsk Wrocław 2:1 w pierwszej kolejce nowego sezonu Ekstraklasy. Zabrzanie, mimo początkowych problemów, wrócili z impetem do gry.
Pechowy początek dla Górnika
Mecz zaczął się niekorzystnie dla gospodarzy, gdy już w 7. minucie Przemysław Banaszak zdobył bramkę dla Śląska, wykorzystując podanie Piotra Samca-Talara. Śląsk przez dłuższy czas skutecznie utrzymywał kontrolę nad meczem, blokując ataki Górnika.
Przełom dzięki autogolowi
Sytuacja zmieniła się po przerwie, gdy w 65. minucie Yegor Matsenko strzelił samobójczą bramkę, co zachwiało pewnością siebie gości. Górnik momentalnie zaczął dominować na boisku, szukając okazji do zdobycia zwycięskiego gola.
Yvan Ikia Dimi bohaterem meczu
Kiedy w 79. minucie Yvan Ikia Dimi znalazł się na dogodnej pozycji po rozegraniu rożnego, zdecydował się na strzał z dystansu, który dał Górnikowi prowadzenie 2:1. Dimi został uznany za najlepszego zawodnika spotkania ze względu na kluczową rolę w wygranej.
Początek sezonu pełen nadziei dla Górnika
Górnik Zabrze pokazali się z bardzo dobrej strony, osiągając 58% posiadania piłki i wykonując 12 strzałów na bramkę. Śląsk próbował kontratakować, jednak ich jedyną bramką pozostawało trafienie z pierwszych minut meczu. Michal Gasparik, trener Górnika, może być zadowolony ze swojej drużyny, która wykazała się skutecznością i determinacją.
Składy
Gospodarze: Philipp Schulze – Patryk Warczak, Rafał Janicki, Josema, Erik Janža – Lukáš Sadílek, Maximilian Dietz, Kacper Urbański – Yvan Ikia Dimi, Erik Prekop, Maksym Khlan.
Goście: Michał Szromnik – Michał Rosiak, Yegor Matsenko, Lamine Ba, Irodotos Christodoulou, Marc Llinares – Piotr Samiec-Talar, Jorge Yriarte, Michał Mokrzycki – Przemysław Banaszak, Luka Marjanac.