Francja zapewniła sobie awans do fazy pucharowej Mistrzostw Świata, wygrywając 3:0 z Irakiem. Jednak mimo wyniku, w którym na pierwszy rzut oka widać pełną kontrolę, pytania o stabilność defensywy pozostają.
Mecz miał nietypowy przebieg, gdyż został przerwany przez burzę, co spowodowało dwugodzinne opóźnienie. Obie drużyny musiały na nowo odnaleźć rytm po przerwie.
Kylian Mbappé ponownie okazał się kluczowy w ofensywie, strzelając dwie bramki i doprowadzając swój bilans na mundialach do 16 goli w 16 meczach. W tym samym czasie Lionel Messi także zdobył hat-tricka, wyprzedzając Mbappé w tabeli wszech czasów.
Ousmane Dembélé również wyróżnił się na boisku, zdobywając swoją pierwszą bramkę w dużym turnieju i dokładając do tego dwie asysty. Jego aktywność w ofensywie była niezastąpiona.
Nową twarzą w składzie był Bradley Barcola, który zadebiutował w wyjściowej jedenastce i dobrze wpasował się w drużynę. W środku pola dobrze zaprezentował się Manu Koné, choć Aurelien Tchouameni wciąż jest faworytem na tej pozycji.
Defensywa Francji pozostawia jednak wiele do życzenia. Mimo pierwszego czystego konta od siedmiu spotkań, nie wszystkie indywidualności wypadły przekonująco. Lucas Digne został oceniony jedynie przeciętnie mimo wygranej 3:0, co ponownie zwraca uwagę na problemy w obronie.
Źródło: GFFN