FC Barcelona nie zdecyduje się przesunąć Lamine Yamala na rolę fałszywej dziewiątki. Potwierdzają to najnowsze doniesienia z El País, według których Hansi Flick nie widzi sensu w takiej zmianie.
Decyzja zespołu szkoleniowego jest jasna: młody piłkarz zostanie na prawym skrzydle, gdzie najlepiej wykorzystuje swoje atuty.
Testowanie Yamala na środku ataku miało miejsce w meczu z Realem Betis. Jednak ten eksperyment nie wpłynął na plany Barcy, która stawia na jego grę na skrzydle.
Barcelona uważa, że Yamal jest najbardziej efektywny na prawym skrzydle, gdzie szybkość i technika dają mu przewagę nad rywalami.
Swoje zdanie wyraził również Yamal, który chce przyszłościowo grać na środku ataku, jednak klub na razie nie zamierza realizować tego pomysłu.
Na utrzymaniu dotychczasowej pozycji Yamala wiążą się też plany Barcelony dotyczące transferów. Ewentualne przybycie Juliána Álvareza oraz obecność takich zawodników jak Anthony Gordon, Karim Adeyemi i Raphinha wzmacniają decyzję o pozostawieniu Yamala na skrzydle.
Źródło: El País