FIFAPolonia.PL logowanie odzyskaj hasło rejestracja
Mega Polish League Patch 16

Raport Szeryfa #2: Baggio - Il Divine Dieci

FIFA Polonia sobota, 20 maja 2017, 21:01 | Simão

Roberto Baggio, mało kto o nim dziś pamięta, choć to do niego należały lata 90-te. Ci którzy go jednak pamiętają, pamiętają go głównie za dwie rzeczy, jego kucyk oraz przestrzelony karny po którym Włochy przegrały finał MŚ 1994 w USA. Jednak pomimo jednego wielkiego zawodu jaki przyniósł Il Divin Codino (Boski Kucyk, jak przezywali jego Włoscy kibice) włoskim kibicom 23 lata temu, to i tak był to najlepszy piłkarz z Włoch i jeden z najlepszych na świecie w tamtym czasie. W swoim pierwszym felietonie chciałbym zagłębić się troche w historie tego wybitnego zawodnika, którego ja z boiska sam prawie w ogóle nie pamiętam, lecz którego imię nie jest mi absolutnie obce i pokazać kim był Roberto Baggio tym co go nie znają.

Roberto Baggio urodził się w miejscowości Caldogno na północy Włoch, niedaleko Vicenzy 18 lutego 1967 roku. Jest szóstym dzieckiem z ośmiorga rodzeństwa. Młodszy brat Roberto, Eddy, również grał w piłkę, rozegrał łącznie 86 meczy w Serie B, czyli drugiej klasie rozgrywkowej we Włoszech. Roberto zaczął grać na początku dla miejscowego klubu z Caldogno w wieku 9 lat. Baggio talent miał niesamowity już wtedy, bowiem w wieku 11 lat w 26 meczach strzelił 45 goli i zanotował 20 asyst. W pewnym meczu strzelił nawet 6 goli. Tak jak wspomniałem wcześniej, Baggio urodził się i mieszkał niedaleko Vicenzy, więc skauci z tego klubu szybko wypatrzyli młodzieńca który po fenomenalnym początku w młodzikach (110 goli w 120 meczach) został przeniesiony do pierwszej drużyny Vicenzy w wieku 15 lat. Vicenza w tamtym czasie grała w Serie C (trzeci poziom rozgrywek we Włoszech). W pierwszej drużynie Baggio również niezawodził, strzelił 12 goli przy czym pomógł Vicenzie awansować do Serie B. Po tym sezonie Baggio zaczął ściągać na siebie uwagę większych klubów. Dostał również nagrode najlepszego gracza Serie C.

Il Divin Codino mógł nigdy nie zrobić takiej kariery jaką zrobił, gdyż już w wieku 18 lat pod koniec sezonu doznał poważnej kontuzji zerwania więzadeł w prawym kolanie jak i uszkodzenie stawu kolanowego w tym samym kolanie. Wielu lekarzy mówiło że Baggio nie wróci już na boisko, lecz Fiorentina pokładała w nim duże nadzieje przez co przeprowadziła jego transfer i ufunduwała mu leczenie kontuzji. Już na samym początku kariery we Fiorentinie Baggio pomimo kontuzji stał się bardzo popularnym zawodnikiem i uznanym za jednego z najlepszych w historii klubu, a to już było duże uznanie. Pech chciał że Roberto doznał kolejnej kontuzji kolana, która wymagała 220 szyć żeby ją wyleczyć. W sezonie 88-89 pod pieczą samego Svena-Gorana Erikssona Baggio strzelił 15 goli dla Violi w Serie A (najwyższa klasa rozgrywkowa we Włoszech). Koniec końców Baggio doprowadził Fiorentine do finału Pucharu UEFA gdzie przegrał ze swoim przyszłym klubem, Juventusem. Juventusem, o którym Baggio potem powie że był zmuszony do transferu tam. W pierwszym roku nowej dekady Juventus zapłacił za Baggio 8 milionów funtów, w tamtych czasach był to transferowy rekord świata (swoją drogą widać jak bardzo świat transferów uległ zmianie przez 27 lat, dzisiaj za te same 8 milionów funtów można kupić niczym niewyróżniającego się zawodnika z 2 ligi Angielskiej...). Roberto dostał od razu legendarny numer 10. Tak, ten sam który nosił chociażby Michel Platini, czy też potem Alessandro Del Piero który stawiał pierwsze kroki w Juventusie przy Baggio. Ciekawostką jest to, że niedługo potem podczas meczu z Fiorentiną Baggio odmówił wykonania rzutu karnego twierdząc że bramkarz zna go zbyt dobrze. Zawodnik który podszedł do wykonania karnego nie trafił i Juventus przegrał, no ale przynajmniej cała wina nie spadła na Baggio. Roberto dostał też powołanie do kadry seniorskiej na MŚ '90 we Włoszech gdzie pełnił rolę rezerwowego. W świetnym dla niego sezonie 92-93 Baggio został mianowany kapitanem. W tym roku Baggio wygrał jedyne trofeum międzynarodowe z klubem, Puchar UEFA. W tym meczu strzelił dwa gole oraz asystował przy jednej bramce. Juventus wygrał wtedy 6-1 z Borussią Dortmund. W tym samym sezonie dostał też nagrodę Złotej Piłki dla najlepszego piłkarza w Europie.



Rok 1994 był pamiętny dla Baggio i jego fanów. Najpierw nietrafiony rzut karny na Mistrzostwach Świata w USA co spowodowało porażkę Włochów na mundialu, a potem było już tylko lepiej - drugie miejsce w konkursie Złotej Piłki i trzecie w konkursie na najlepszego zawodnika MŚ. Dostał też nagrode Onze de Bronze (trzecie miejsce w plebiscycie Francuskiej gazety Onze). Wraz z nadejściem Marcelo Lippiego do kadry Juventusu, rola Baggio również zmalała. Lippiemu zależało na tym żeby drużyna była mniej zależna od Roberto. Niedługo po tym Lippi wraz z właścicielem Juventusu, Umberto Agnellim stwierdzili iż nie widzą Baggio w planach na przyszłość Juventusu.

Baggio tym samym przeszedł do Milanu pomimo protestów kibiców. Nie można jednak mu się dziwić gdyż ciągle rzucane mu były kłody pod nogi i jeżeli chciał przedłużyć kontrakt to musiałby zrezygnować z zarobków o połowe. Choć Baggio był łączony też z takimi klubami jak Real Madryt, manchester United czy też Blackburn Rovers (tak, tak, w latach 90-tych był to liczący się klub w Anglii, teraz niestety są cieniem cienia samych siebie). W pierwszym sezonie Baggio znów miał problem z kontuzjami, pomimo tego udało mu się jednak powrócić do formy i pierwszej 11-stki. Trenerem wówczas był Fabio Capello, z którym Baggio miał sprzeczki o grę, wg Capello Baggio nie był już w stanie grać pełnych meczy, sam zawodnik natomiast twierdził inaczej. W Milanie współtworzył istnie galaktyczny skład razem z Georgem Weah, Franco Baresim czy Edgarem Davidsem. Po dwóch sezonach w Milanie Roberto znowu miał pecha. Capello wrócił do Milanu w roli trenera i ogłosił iż Baggio już nie jest w jego planach. To było na tyle gry piłkarza z Caldogno w AC Milan.

W tamtym czasie Baggio chciał dołączyć do AC Parmy, która wtedy święciła największe sukcesy (Puchar UEFA), natomiast ówczesny trener Parmy Carlo Ancelotti nie widział jego w swoim składzie, potem żałował. Tym samym przeszedł do klubu z Bolonii. Miał nadzieje na to, że uda mu się uratować zespół przed spadkim i przy okazji wywalczyć miejsce w składzie Włoch na mundial 1998 we Francji. Baggio będąc zawodnikiem ze skłonnościami cudotwórczymi niedość że zapewnił sobie lato we Francji, to jeszcze z 22 bramkami w sezonie pomógł Bolonii uplasować się na 8 miejscu w lidze. Jeżeli to nie przekonuje was że Baggio był w topie zawwodników lat 90tych to nie wiem co was przekona. Na MŚ '98 Baggio wraz z Włochami odpadł po ćwierćfinale z gospodarzami turnieju, lecz to nie wstyd odpaść z mistrzami.

Po MŚ '98 Baggio znów zmienił klub, tym razem był to Inter Mediolan - jego ulubiony klub z dzieciństwa. Niestety i tam nie grał za wiele z powodu zawirowań na ławce trenerskiej no i nieodłącznych kontuzji. Nie wiele można tu napisać, poza faktem że w sezonie 1999-2000 przyszedł Marcelo Lippi, który długo nie stawiał na Baggio a ten nie przedłużył 2-letniego kontraktu z Interem.

Po tym krótkim czasie w klubie marzeń jako ostatni swój klub w karierze Baggio obrał Brescie. Dostał numer 10, a także opaske kapitana. Co prawda dalej borykał się z kontuzjami ale gdy ich nie miał to grał tak jak na niego przystało. Baggio pomimo, że nie załapał się już na mundial w Korei i Japonii w 2002 roku i tak grał wyśmienicie. Przez 4 lata zdążył zapisać się na kartach historii klubu i został okrzyknięty najlepszym zawodnikiem w historii Brescii, w której za jego kadencji klub miał swoje najlepsze lata w Serie A.

No cóż, tak samo jak i kariera Roberto Baggio dobiegła końca, tak samo i dzisiejszy felieton również. Mam nadzieje że dowiedzieliście się czegoś nowego i ciekawego o tym jakże wspaniałym włoskim zawodniku.

Komentarze

Musisz się zalogować, aby móc dodawać komentarze do wiadomości.

Brak komentarzy - może pora dodać własny?

Electronic Arts Polska
AllPlay.pl
AllPlay.pl

Na forum więcej »

[FUT18] Pomoc w budowaniu drużyny

Starytygrys - poniedziałek, 23 października 2017, 13:08

[FUT18] Squad Battles - nowy tryb rozgry...

Mag - poniedziałek, 23 października 2017, 13:07

[FUT18] Squad Battles - nowy tryb rozgry...

Scypion93 - poniedziałek, 23 października 2017, 13:02

[FUT18] Paczki w trybie Ultimate Team

Ghotti - poniedziałek, 23 października 2017, 13:01

[FUT18] FUT Championship - LIGA WEEKENDO...

ekonom86 - poniedziałek, 23 października 2017, 13:01

Ostatnie komentarze

Sponsor kits patch

Alcatraz - sobota, 21 października 2017, 15:57

Sponsor kits patch

Matmrow280 - sobota, 21 października 2017, 14:33

FIFA 18 - Recenzja

bks27 - poniedziałek, 16 października 2017, 19:42

FIFA 18 - Recenzja

Shad0wek - sobota, 14 października 2017, 14:48

FIFA 18 - Recenzja

Chomas - piątek, 13 października 2017, 23:05

Społeczność